
Zwierzaki w pełni rozgościły się w naszych domach. Traktujemy je jak pełnoprawnych członków rodziny, obchodzimy ich urodziny lub adopciny, pupile dzielą z nami wszystkie istotne i mniej istotne chwile w życiu. Ba, coraz częściej spotykamy się z modelem rodziny 2+1, gdzie „1” to nie dziecko, a właśnie pies (nazywany wówczas jako „psiecko”), kot lub inne zwierzę. Nic w tym zatem dziwnego, że gdy dochodzi do rozstania małżonków lub partnerów, kwestia „podziału” zwierzęcia staje się bardzo problematyczna i może być powodem konfliktu. W niniejszym artykule postaramy się odpowiedzieć na pytania: kto ma prawo do opieki nad psem po rozstaniu, czy można ustalić kontakty ze zwierzakiem oraz czy istnieją alimenty na psa.
Zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt:
Pomimo, iż zgodnie z przepisami w/w ustawy, zwierzę nie jest rzeczą, to w świetle obowiązujących przepisów jest traktowane jako rzecz w sensie cywilnym. To oznacza, że w kontekście prawa cywilnego pies czy kot będą takimi samymi składnikami naszego majątku jak mieszkanie, oszczędności czy sprzęt AGD. Będą podlegały one podziałowi po rozwodzie w ramach podziału majątku wspólnego małżonków.
Tyle w teorii.
Pamiętając jednak wymieniony wyżej przepis ustawy o ochronie zwierząt- zwierzę jest osobą żyjącą, zdolną do odczuwania cierpienia a człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę- w przypadku rozstania i konieczności rozwiązania kwestii wspólnego pupila powinniśmy podejść do tej sytuacji z dużym zrozumieniem i empatią. Niezwykle istotne będą prawidłowa komunikacja i współpraca pomiędzy byłymi małżonkami lub partnerami, aby wypracować kompromis. Przepisy prawne bowiem pomijają aspekt uczuciowy, emocjonalny zwierzaka.
Jeżeli pies został zakupiony/adoptowany po zawarciu związku małżeńskiego, w którym nie ustanawialiście rozdzielności majątkowej, wchodzi on w skład majątku wspólnego. Podlega on zatem podziałowi po rozwodzie tak jak pozostałe składniki majątku. Oczywistym jest, że nie wchodzi w grę podział fizyczny zwierzaka, a jedynie przyznanie go na własność jednej ze stron z obowiązkiem spłaty drugiej strony lub rozliczenie nakładów poczynionych na psa. Nawet jeżeli w umowie adopcyjnej widnieje tylko jeden małżonek jako nabywca psa, to w takim wypadku i tak pies wchodzi w skład majątku wspólnego.
Z kolei, jeżeli pies został zakupiony/adoptowany przed ślubem przez jednego z małżonków, zwierzak stanowi wówczas wyłączna własność tejże osoby i nie podlega „podziałowi” – drugi z małżonków może dochodzić rozliczenia nakładów poczynionych na psa z jego majątku osobistego lub z powstałego później majątku wspólnego.
Nie ulega jednak wątpliwości, że to nie pieniądze są przedmiotem sporu w takich przypadkach. Istotą jest ustalenie, z kim pies powinien pozostać. Byli małżonkowie powinni kierować się przede wszystkim dobrem zwierzaka. Niekiedy najlepszym rozwiązaniem będzie pozostawienie zwierzaka przy tym z małżonków, które zostaje w dotychczasowym miejscu zamieszkania psa. Istotna jest również więź emocjonalna – dobrym rozwiązaniem będzie pozostawienie zwierza u małżonka, który ma najsilniejszą więź z pupilem i który został wybrany przez psa na „swojego człowieka”.
Problemem może być jednak sytuacja, w której oboje jesteście bardzo związani ze zwierzakiem i oboje angażujecie się w opiekę nad nim. Jedyną możliwością rozwiązania tego sporu jest po prostu wypracowanie kompromisu, samodzielnie lub za pomocą mediatora czy prawnika. Warto rozważyć spisanie umowy dotyczącej podziału opieki nad psem, np. ustalić, że zwierzę będzie przebywało przez 2 tygodnie z jednym opiekunem, a kolejne dwa z drugim, ustalić, że zwierzak pozostanie przy jednym z małżonków, zaś drugi małżonek będzie odwiedzał zwierzaka w określone dni oraz sprawował opiekę pod nieobecność stałego opiekuna, itp. Ponownie jednak sygnalizuję, że w swoich ustaleniach powinniście kierować się przede wszystkim dobrem zwierzaka- nie każdy pies czy kot odnajdą się w opiece naprzemiennej. W takiej umowie (pisemnej czy ustnej) możecie ustalić, kto ponosi koszty utrzymania zwierzęcia, w jakiej proporcji.
W związku z tym, że brak jest regulacji prawnych odnoszących się do zwierząt domowych jako członków rodziny, w przypadku rozwodu i rozstania jedynym rozwiązaniem jest porozumienie się i ustalenie jakiegoś kompromisu. Nie ma możliwości ustalenia kontaktów z psem czy kotem, tak jak w przypadku wspólnych dzieci, w orzeczeniu sądowym.
Choć alimentów na psa czy kota nasze przepisy jeszcze nie przewidują, istnieją sposoby na uregulowanie kwestii utrzymania wspólnego zwierzaka. Słowo klucz to właśnie „wspólnego”. Jeżeli pupil jest Waszą współwłasnością (np. w umowie widniejecie oboje jako nabywcy lub zakupiliście/adoptowaliście psa po ślubie będąc we wspólnocie majątkowej), wówczas zgodnie z Kodeksem Cywilnym współwłaściciele mają obowiązek wspólnego ponoszenia kosztów utrzymania rzeczy wspólnej stosownie do posiadanych udziałów. Jeżeli zatem były partner nie dokłada się do utrzymania wspólnego zwierzaka, możesz dochodzić sądownie zwrotu poniesionych kosztów.
Coraz częściej w swojej praktyce spotykamy się z jeszcze innym rozwiązaniem egzekwowania kosztów utrzymania pupila. Mając wspólne małoletnie dzieci istnieje możliwość „doliczenia” części kosztów utrzymania psa do usprawiedliwionych kosztów utrzymania małoletniego dziecka. Wówczas warto powołać się na fakt, że zwierzę było zakupione/adoptowane z myślą o małoletnim dziecku, że to dziecko zajmuje się zwierzakiem. Sąd może uwzględnić koszty utrzymania zwierzaka w usprawiedliwionych kosztach utrzymania dziecka. Zgodnie z przepisami sąd nie może przyznać alimentów bezpośrednio na pupila, ale może tę kwotę uwzględnić w alimentach na dziecko lub byłego małżonka.
Ustalenie kwestii związanych ze zwierzakami po rozwodzie lub rozstaniu partnerów może być emocjonalnym i trudnym procesem, zarówno dla Was, jak i dla samego pupila. Polskie przepisy prawne nie nadążają za zmieniającą się rzeczywistością, w której coraz bardziej uczłowieczamy naszych futrzanych przyjaciół, dlatego w takiej sytuacji niezbędna jest komunikacja pomiędzy byłymi partnerami, dopracowanie kompromisu, a przede wszystkim kierowanie się dobrem naszego zwierzaka.
Kancelaria Adwokat Weronika Grzelak zajmuje się sprawami rozwodowymi, alimentacyjnymi oraz sprawami z zakresu podziału majątku wspólnego- Rozwód Adwokat Szczecin. Jeżeli potrzebujesz pomocy prawnej w tym przedmiocie, skontaktuj się z kancelarią pod numerem telefonu: 605 231 205 lub skorzystaj z konsultacji on-line!

ul. Stoisława 2 (I piętro), 70-223 Szczecin
poniedziałek- piątek: 10:00-18:00
NIP: 8542441408
Numer konta bankowego:
PL 13 1050 1559 1000 0097 6961 7888